Wbrew pozorom miejscem urodzenia papryki nie jest Bułgaria czy Węgry, choć stamtąd ten psiankowaty owoc otrzymujemy, ale Ameryka Środkowa i Południowa.

Papryka należy do psiankowatych, czyli do tej samej rodziny co pomidory, ziemniaki, tytoń itd. Jest mnóstwo odmian papryki, ale najprościej dzieli się je na słodkie i ostre. Słodkich owoców papryki bywa u nas dość. O ostrą paprykę dopomina się coraz więcej osób. Możemy ją skosztować w gjuweczu, czyli mrożonej bułgarskiej sałatce
jarzynowej, możemy czerwoną, ostrą paprykę nabywać w proszku i jadać ze słoniną, w sałatkach lub paprykarzu... Ale nie zapomnę widoku rozkoszy rozlewającej się na obliczach panów, którzy podczas wycieczki orbisowskiej na bazarze w Erewaniu jedli ostrą paprykę kiszoną. Spróbowałam i ja, ale... nie zdzierżyłam. Ogień w ustach — to mało. Ta soczysta, niewinnie wyglądająca kiszonka parzy gorzej niż czysty 95-procentowy spirytus. Panowie — zachwyceni! Marzą, aby taką kiszonkę mieć w kraju. A propos — kisi się taką papryczkę jak ogórki, w całości, bez wydrążania.
Kolejne strony: 1 | 2 | 3 | 4
Zaglądam:
bigos
dom weselny warszawa
sklep z kawą
Hestia polisa OC AC -ceny w Hestia są najniższe!